909

LECTIO DIVINA

Przypowieść o siewcy „ (Mk 4,1-9)
Dlaczego właśnie ta przypowieść została przygotowana na to spotkanie?
Ponieważ Jezus wskazał dla naszej wspólnoty poprzez ten właśnie fragment Ewangelii św. Marka abyśmy rozważali i pokochali Słowo Boże, które jak ziarno pragnie zasiać w naszych sercach, w naszej wspólnocie. To On wybrał dla naszej wspólnoty tą drogę, którą teraz idziemy i naucza nas poprzez słowa Ewangelii. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy uczestnikami sceny, którą przedstawia fragment o siewcy. Jezus wszedł do łodzi, siedzi pośrodku jeziora, tak jak to Pismo Św. znajduje się w centralnym punkcie naszego spotkania. Jezus czyni z morza swój tron i panuje nad wszystkim – także nad przepaściami naszego serca. My – jesteśmy tłumem, który zbiera się ma brzegu i pragnie słuchać słów Jezusa oraz dotrzeć z Nim na drugi brzeg, gdzie dokona się zwycięstwo nad złem, chorobą i śmiercią. Na początku przypowieści i na końcu, podobnie jak i w innych przypowieściach Jezus mówi do nas: „Słuchajcie” –słuchaj Izraelu, słuchaj wspólnoto, słuchaj, mówi do każdego z nas osobiście: Chcę ci dziś powiedzieć coś bardzo ważnego, moje słowo jest jak drogocenna perła – nie zmarnuj go”.
Bóg chce wejść z nami w dialog. Zaprasza nas do tego abyśmy uczestniczyli w tym zasiewie słuchając słów, które do nas mówi. Dialog ten stanowi dla człowieka życie. Ten, kto słucha słów Boga jest Jego synem, zrodzonym przez słowo, które przyjmuje. Przypowieść stanowi zachętę do słuchania słów Jezusa, dlatego właśnie, że nasieniem jest Słowo wychodzące z ust Jezusa. Jezus jest Siewcą, Synem, który przyszedł siać Królestwo Ojca i chce również zasiać Królestwo Boże wśród nas – w naszej wspólnocie. Przypowieść o siewcy i rodzajach gleby podkreśla hojność Boga i zależność między owocami łaski a otwarciem się na jej przyjęcie. Siewca – Bóg sieje w nasze serca Swoje Słowo; sieje w sposób hojny – na drogę, między ciernie i glebę skalistą. Nasuwa się pytanie: ,,Po co tyle trudu na marne? Czy warto? Jaki jest zysk?” Ale Bóg nie patrzy na zysk. On gestem siewcy z miłością i pragnieniem rozsiania wszystkiego ziarna wychodzi do nas. Pan Bóg nie mierzy ludzką miarą. Nie decyduje o tym, który teren jest dobry pod zasiew, a który nie daje nadziei na plon. Bóg podejmuje ryzyko „działań nieskutecznych”. Siewca jest wolny. Gdy pozwolimy Bogu działać, dokona w nas cudu przemiany serca. Ale gdy się zamkniemy, uszanuje naszą wolność.
indeks
Skuteczność Bożego słowa zależy w pewnej mierze od gleby naszego serca.
Jedno ziarno pada na
drogę. To serce „nierefleksyjne”, które słucha słowa Bożego, ale go nie rozumie. Słowo zostaje na powierzchni, nie wnika do serca, nie wpływa na życie. „Jednym uchem wchodzi, a drugim wychodzi”. Miejsce skaliste, to serce, które słucha słowa Bożego, przyjmuje je z radością, ale jest niestałe, nie ma w sobie korzeni, fundamentu; gdy przychodzą trudności, zaraz się załamuje. Jest to typowy „słomiany zapał”, albo słuchanie słowa wybiórcze, selektywne. Taka radość, bez głębi i fundamentu przypomina tłumy, które w Niedzielę Palmową witały Jezusa z okrzykami radości, a parę dni później krzyczały: „Ukrzyżuj Go!” Gleba ciernista to z kolei serce człowieka, który słucha słowa Bożego, ale zagłusza je poprzez przyjemności codziennego życia. Żyje w swojej „małej stabilizacji”, zadowoleniu, przyjemnościach i radościach zmysłowych, niezdolny do głębszej refleksji i podjęcia trudu przemiany siebie i swego życia. Albo przeciwnie, jego życie jest pełne lęków, obaw, nieporządku, które głuszą głos Boga. Gleba żyzna to serce otwarte i wyczulone na Boże działanie, współpracujące z łaską, skłonne do słuchania, rozumienia i życia słowem Boga, na co dzień. Najlepszym przykładem jest życie Maryi. Maryja „zachowuje słowo” (Łk 2, 19), słucha w pokorze i prostocie. Ma świadomość, że nie jest w stanie go zrozumieć, cierpi z tego powodu (por., Łk 2, 48), ale nie neguje, ani nie odrzuca go. Przeciwnie, przyjmuje je w swoim sercu, oddaje mu przestrzeń swego życia, zapisuje w pamięci. A nawet więcej, trwa w nim. Mimo wszelkich oporów serce człowieka stworzone jest dla Słowa Bożego, jest ziemią dobrą, żyzną dla ziarna. Jezus to wie:, ponieważ stworzeni zostaliśmy w Nim, przez Niego i dla Niego. Pamiętajmy, że w sercu każdego człowieka, każdego z nas jest gleba skalista, droga i gleba żyzna, są ciernie i nie każde Słowo przyjmuje się w naszym życiu jednakowo. Ale Siewca – Jezus nie zważa na to. Poznajemy tutaj rozrzutność i hojność Boga. On nie oszczędza zasiewu, rzuca ziarnem wszędzie, bo pragnie, aby Jego Słowo trafiło na grunt odpowiedni i przyjęło się w każdym z nas. siewca
Pragnie, żeby, chociaż jedno ziarenko – Słowo wydało plon w naszym życiu.

 

A jaką „glebą” ja jestem?
Czy słowo Boże przemienia moje serce, moje życie?
Czy nie napotyka oporu albo czy nie ograniczam jego działania?
Co jest dla mnie „cierniem” ważniejszym od Boga i Jego słowa?
Rozważ to w swoim sercu.
Obraz Jezusa -Siewcy16
Chciałabym jeszcze opowiedzieć wam o pewnym obrazie, który widziałam, jest to obraz Jezusa- Siewcy. Jezus – Siewca idzie drogą i niesie przewieszoną przez ramię torbę pełną ziarna. Ręką nabiera ziarno i rozsiewa je szerokim gestem, On jest hojnym Siewcą. Za Jezusem, przy drodze ziarno wydziobują ptaki – czarne kruki, obok drogi rosną wysokie ciernie, ale Jezus rzuca tam ziarno, z drugiej strony są kamienie, skały, na których nic nie rośnie, ale Jezus również sieje tam ziarno. Idąc przed siebie Jezus nie patrzy gdzie rozsiewa ziarno. On nie zwraca na to najmniejszej uwagi. Oczy Jezusa są skierowane na ciebie, na mnie, na każdego z nas. On patrzy prosto w twoje oczy, w twoje serce. On z wielką miłością i ufnością idzie wprost do ciebie i nie patrzy, jaką jesteś glebą. On z miłością i wiarą zasiewa swoje ziarno w twoim sercu jakiekolwiek ono by było. Jezus wierzy- patrząc w twoje serce, że ty przyjmiesz Jego Słowo – ziarno i będziesz nim żył z wiarą taką samą, z jaką On zasiał ziarno w twoim sercu. Bo zasiane Słowo – ziarno daje ci nowe życie i Bóg tego pragnie dla każdego z nas. Bo nas bardzo kocha.
dokazan32
Słowa z Ewangelii św. Marka, które najbardziej przemówiły, dotknęły nas w czasie indywidualnego rozważania metodą lectio divina:
,,I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym». ” Mk 1,7-8
,,A z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».” Mk 1,11
«Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» Mk 1,15
,,a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają.» Mk 1,37
,,A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!». On wstał i poszedł za Nim.”Mk. 2,14
,,Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników». Mk 2,15-17
,,I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.”Mk 2,27
,,A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?» Lecz oni milczeli.” Mk 3,4
,,Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego.” Mk 3,13
,,Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego».” Mk 3,28-29
,,Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i [którzy] są braćmi?  I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: «Oto moja matka i moi bracia.  Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką».” Mk 3,33-35
,,I dodał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!».” Mk 4,9
,,lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują.” Mk 4, 17
,,Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.” Mk 4,18-19
 ,,I mówił im: «Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma».” Mk 4,24-25
,,Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”  Mk 4,40

 

KONFERENCJA WYGŁOSZONA WE WSPÓLNOCIE 18 STYCZNIA 2018
Nie będę ukrywał, że dość trudny fragment mi się dostał, ale skoro tak wypadło no to podjąłem wyzwanie. I ta katecheza będzie składała się z 3 części:
  1. Przesłanie ogólne, szeroko rozumiany kontekst tego fragmentu
  2. Wybrane szczegóły z tego fragmentu, aby lepiej zrozumieć ich przesłanie
  3. Trzeci, który był dla mnie najtrudniejszy to mając wiedzę z 1 i 2 części starać się to odnieść do czasów obecnych, i co więcej zostawię tu „bramę otwartą” na odniesienie tego do konkretnych wydarzeń ze swojego życia osobistego, rodzinnego, zawodowego.
KONTEKST, PRZESłANIE OGÓLNE: Ten fragment 13, 14 – 27, to faktycznie są dwa fragmenty, które są ze sobą ściśle połączone: Wielkie prześladowanie i Przyjście Syna Człowieczego. Co więcej cały rozdział 13 jest zapowiedzią cierpienia, nieszczęścia i zburzenia Jerozolimy, a ponadto rozdział 14 rozpoczyna już opis wydarzeń zbawczych – męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Tak więc to co Jezus zapowiada to nie tylko przyszłe proroctwo o tym co się stanie z Jerozolimą (przywołując tu też proroctwa z księgi Daniela) ale to też przygotowanie swoich słuchaczy na to co się niebawem wydarzy w ich i Jego życiu.
Wielkie prześladowanie – Rzeczą normalną, naturalną jest człowiek na wszelkie sposoby unika cierpienia, a jeśli nie da się go uniknąć to chce w jakimś stopniu je zminimalizować. Więc jak przyjąć to co Jezus zapowiada o przyjściu wielkich prześladowań? Ktoś mógłby powiedzieć w duchu wiary przyjąć to co mnie spotyka – tak, ale nie zawsze wystawianie się na cierpienie i próba przyjęcia go nie będzie zgodne z wolą Boga, nie każde przyjęcie cierpienia jest świadectwem wiary. Przecież usłyszeliśmy przed chwilą o zalecanej ucieczce – więc jak rozpoznać kiedy zostać i dać świadectwo a kiedy się usunąć i żeby nie była to oznaka tchórzostwa? – z tym pytaniem na razie zostawię Was bracia i siostry….
Przyjście Syna Człowieczego – to rzeczywistość której każdy z nas oczekuje, a przynajmniej powinna być tym czynnikiem, który wpływa na podejmowane przez nas decyzje tu i teraz. Wiadomo, że nie myślimy stale o końcu świata, ale właśnie chęć przebywania z Bogiem twarzą w twarz powinna być stale obecna w tle naszych podejmowanych decyzji, aby to mogło się zrealizować w przyszłości. Jest to to wydarzenie, które nastąpi, ale nie wiemy kiedy i jako wierzący powinniśmy być w stałej gotowości na przyjście Pana – chodzi mi oczywiście o stan naszego wnętrza. Przyjście Chrystusa należy rozpatrywać na 3 poziomach, na których zawsze jest obecny Jego krzyż. Pierwszy – to co dokonało się w przeszłości, przyjście w ludzkim ciele i dokonanie dzieła odkupienia. Drugi – to poziom naszego naśladowania (teraźniejszość), aż po śmierć, oczywiście przede wszystkim to umieranie wewnętrznego starego człowieka. Trzeci – przyszłość – gdy będzie dopełnienie tego co się w nas zaczęło dziać i dzieje do chwili obecnej. Pierwsze przyjście, poświadczone przez Słowo, które stało się ciałem i stanowi normę wiary, która każe nam oczekiwać przyszłego przyjścia w nadziei, ale także przeżywać naszą teraźniejszość (radości i smutki) w miłości.
WYBRANE ELEMENTY TEKSTU – Wielkie prześladowanie – A gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, zalegającą tam, gdzie być nie powinna – jest to aluzja do największego zła: do bożka ustawionego w świątyni (167 r przed Chr. Antioch Epifanes zdobył Jerozolimę i postawił wówczas w Świątyni ołtarz Zeusa. W świątyni ofiarowano świnie, a uczty ofiarne na dziedzińcach przemieniły się w orgie). Jezus przestrzega, że kiedy znów dojdzie do takiego wydarzenia upadek Jerozolimy będzie bliski. (JAKIE SĄ WSPÓŁCZESNE OHYDY SPUSTOSZENIA? TO ZDARZA SIĘ CZĘSTO ZŁU, ŻE ZAJMUJE MIEJSCE BOGA. GRZECH DOKONUJE SIĘ PRZEZ PRZYPISANIE BOGU CECH ZŁA I ZŁU CECH BOGA. CO ZAJMUJE CENTRALNE MIEJSCE W MOIM ŻYCIU, ALBO CO CHCE ZAJĄĆ CENTRALNE MIESCE? I TO DOKONUJE SIĘ W NASZYCH ŚWIĄTYNIACH, W ŚWIĄTYNIACH NASZYCH SERC. TO TEN WYMIAR WEWNĘTRZNY – A NA ZEWNĄTRZ – KOŚCIOŁY PRZEMIENIANE NA SKLEPY RESTAURACJE, PARKI ROZRYWKI – TO CO SIĘ DZIEJE W ZACHODNIEJ EUROPIE. ZNAK CZASU, CZY MOŻE CZAS MYŚLEĆ O UCIECZCE W GÓRY? I ZNÓW JAKA GÓRA, GDZIE SIĘ MOGĘ SCHRONIĆ?)
kto czyta, niech rozumie – każdy powinien rozumieć i przeżywać to misterium zagłady i zbawienia we własnej epoce – AKTUALNOŚĆ BOŻEGO SŁOWA – dlatego będzie ta 3 część z próbą umiejscowienia tego tekstu w realiach naszej codzienności.
wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w górynie zawsze jest mądre narażanie swojego życia, bo jeśli ktoś zginie to już nie będzie w stanie ani dawać świadectwa ani pomagać innym. Jest to zachęta Jezusa skierowana do pierwotnej wspólnoty, by opuściła Jerozolimę która będzie zniszczona.
Kto będzie na dachu, niech nie schodzi i nie wchodzi do domu, żeby coś zabrać. A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz. – tu obie te sytuacja wskazują na pośpiech. Uciekając z dachu nie trzeba było wchodzić do domu bo były oddzielne schody, natomiast płaszcze były zostawiane na skrach pól bo gdy robotnicy wychodzili z rana do pracy było zimno i na skraju pola zostawiali swoje płaszcze. (SYTUACJE KTÓRE OD NAS WYMAGAJĄ SZYBKIEGO PODEJMOWANIA DECYZJI. ALE TO NIE ZWALNIE NAS Z PRZEMYŚLENIA BO ICH KOSEKWENCJE BĘDZIEMY PONOSIĆ, NIE TYLKO MY ALE I INNI, KTÓRYCH ONE BĘDĄ DOTYCZYŁY)
Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni. A módlcie się, żeby to nie przypadło w zimie. – trudności związane w ucieczce z małymi dziećmi są oczywiste, a zima – zimne noce, opady deszczu, strumyki zmieniały się w rwące potoki trudne do pokonania – to wszystko utrudniało pokonywanie drogi, tym bardziej w góry gdzie w różnych pieczarach i jaskiniach można było szukać schronienia.
I wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz, oto tam: nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd, jeśli to możliwe wybranych. Wy przeto uważajcie! Wszystko wam przepowiedziałem. – w tych czasach gromadzili wokół siebie licznych zwolenników. Kwestionowali oni władzę Rzymu, co prowadziło najczęściej do śmierci ich uczniów. A lud stale oczekiwał MESJASZA – tego który ich uwolni przede wszystkim spod rzymskiego okupanta, a po upadku Jerozolimy i z burzeniu Świątyni nadzieje na przyjście Mesjasza stały się nawet silniejsze – zapewne było to spowodowane tą pustką. (MÓJ MESJASZ MOJE OCZEKIWANIA Z CZEGO ME MNIE UWOLNIĆ, MOJE SŁANOŚCI, GRZECH Z KTÓRYM SOBIE NIERADZĘ, NIEUPORZADKOWANE RELACJE)
Przyjście Syna Człowieczego – W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. – język typowo apokaliptyczny, oznacza koniec świata z jego złem, to dopiero nadejdzie, ale my tak jak to już wcześniej powiedziałem, powinniśmy być w stałej gotowości tej duchowej, wewnętrznej – walka we współczesnym świecie o życie w stanie łaski. (DO TEGO WYDARZNIA MY MAMY CZAS ABY ZMIENIAĆ SIEBIE, NASZE POSTĘPOWANIE, PÓKI MAMY CZAS DZIAŁAJMY)
Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą – Jezus opisuje Syna Człowieczego w kategoriach, które literatura żydowska rezerwowała zwykle dla Boga. Dla Marka Synem Człowieczym jest ten, który: przebacza grzechy, jest Panem szabatu, który musi cierpieć i powstać z martwych, który przyszedł aby służyć i oddać swoje życie za wielu. A dla Żydów to było nie do pojęcia – On, bluźni, kto może odpuszczać grzechy jak nie sam Bóg. (WIĘC JAKI MY MAMY OBRAZ SYNA CZŁOWIECZEGO – DALEKIEGO OD NAS, NASZYCH SPRAW, GDZIEŚ NA OBŁOKACH W CHWALE, KTÓRY POKAŻE SIĘ NAM NA KOŃCU CZASÓW, CZY TEGO ŻYJĄCEGO POŚRÓD NAS,MIMO ŻE NIEDOSTĘPNEGO DLA NASZYCH ZMYSŁÓW, A JEDNAK OBECNEGO I KONKRETNIE DZIAŁAJĄCEGO W NASZYM ŻYCIU, A JAK DZIAŁAJĄCEGO – TO KAŻDY Z NAS SAM MUSI DOSTRZEC W SWOIM ŻYCIU)
Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. – jednym z głównych oczekiwań Żydów dotyczących przyszłości było zgromadzenie rozproszonych pokoleń Izraela.
A przecież uczniowie też się rozproszyli gdy rozpoczęły się wydarzenia zbawcze, ale później zgromadzili się i Trwali jednomyślnie na modlitwie i oczekiwali obiecanego Ducha Św. i gdy przyszedł stanowili jedno aż po dziś dzień ( JAKIE MY MAMY WYOBRAŻENIA O DNIU PRZYJŚCIA PANA, CO WTEDY BĘDZIE, CO SIĘ ZAKOŃCZY A JAKI NOWY ETAP SIĘ ZACZNIE – OCZEKIWANIA, NIEPEWNOŚĆ PRZYSZŁOŚCI).
Tak więc to wszystko co się dzieje w nas, wokół nas na pewno nie dzieję się z przypadku. Nie można wszystkich na dzień dzisiejszy postawić pod jeden sznurek i powiedzieć, że czas się kończy, bo każdy ma swoje życie i indywidualne Boże prowadzenie w tym życiu, poprzez własną historię, osobiste wydarzenia na które patrzy z taką wiarą jaką w sobie rozwijał, z taką miłością jaka w nim jest i z taką nadzieją na ile zaufał Bogu, że to co się dzieje nie jest przypadkiem czy zbiegiem okoliczności, ale Bożym działaniem w jego życiu. AMEN.