maxresdefault

Moje osobiste spotkanie ze Słowem Bożym

Kiedy czytaliśmy Ewangelię Św. Marka 3,13-19 wspólnotowo, choć każdy osobiście w domu ten sam fragment, dotknęło mnie następujące zdanie: ,,Potem wyszedł na górę i przywołał tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego”. Moją uwagę w szczególny sposób przyciągnęło stwierdzenie, że pan Jezus przywołał ,,tych, których sam chciał”, a nie tych, którzy sami tego chcieli. Podczas medytacji zapragnęłam gorąco, aby i mnie przywołał. Kiedy wyobraziłam sobie, że tak się stanie, poczułam lęk, co powiem Panu Jezusowi, bałam się tej żywej relacji w wierze z Panem Jezusem. Odczułam powołanie do bycia sobą przez czytanie słowa i pogłębianie na modlitwie ,,lectio divina”. Przypomniałam sobie, że mam taką książkę pt.: ,,Poznawanie siebie w świetle Słowa Bożego” ks. Krzysztofa Wonsa SDS i ją wyjęłam.
Innego dnia, kiedy czytaliśmy wyznaczony fragment z Mk 4, 21-23 poruszyło mnie zdanie ,,Nie ma bowiem nic tajemnego, co by nie miało być ujawnione”. Postanowiłam każdy punkt modlitwy ,,lectio divina” wykonać prawidłowo.  Podczas modlitwy zapomniałam jednak w wyobraźni przenieść się do tej konkretnej biblijnej sytuacji, by stanąć obok Pana Jezusa, tak jak byli blisko Jego uczniowie i Apostołowie. Teraz dokładnie to zrobiłam i poprosiłam Go, aby odkrył przede mną tajemnicę o mnie, ujawnił to, co przeszkadza mi zbliżyć się do Niego. Czekałam na odpowiedź z wiarą, w pozycji klęczącej, trwając na modlitwie w swoim domu. Wiedziałam, że Pan Jezus odpowie mi delikatnie i z miłością. Tak, że nie będzie bolało, mimo, że może to być bolesne. Zrozumiałam, że Pan Jezus odsyła mnie do książki ks. K. Wonsa, którą wcześniej odszukałam. Czytając ją poznałam, ze do mnie skierowane są te słowa: ,,nie ufają Ojcu. Nie wierzą, że są Jego ukochanymi dziećmi… Nie doświadczają miłości. Co rodzi w nich tę nieufność? Rzeczywisty powód ich odczuć nie znajduje się w ojcu  ( z przypowieści o marnotrawnym synu), lecz w nich samych. Nie dostrzegając dobroci ojca, nie doświadczają, że są jego ukochanymi dziećmi. Nie doświadczają miłości. Brak tego uczucia prowadzi do zachwiania poczucia własnej wartości, do nieufności wobec siebie. Nie znajdując jej w sobie, szukają jej na zewnątrz”. Nie w ramionach Ojca Niebieskiego. Dalej moja ,,Oratio” i ,,Contemplatio” podczas poniedziałkowej Adoracji przebiegała w ,,Ramionach Ojca”. Książkę przeczytałam w przeciągu 2 dni i uradowało mnie jej zakończenie, które zachęcało do trwania w takiej modlitwie ,,lectio divina” Cytuję: ,,Słowo Boże jest dla nas jak dom, w którym mieszka Ojciec. W nim możemy doświadczyć Jego bliskości i miłości. Tam jest cały nasz majątek, który już dawno nam zapisał. W nim odnajdujemy siebie samych, poznajemy się do końca. Rozważając Słowo Boże, widzimy nasze prawdziwe piękno, naszą godność. Jeśli będziemy starali się żyć każdym słowem, które pochodzi z Jego ust, poznajemy prawdę o sobie. W Słowie jak w domu Ojca doświadczać możemy, że jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi, że żyjemy w Jego rękach, że jesteśmy Jego przyjaciółmi. Pozostajemy ludźmi o różnych twarzach i charakterach, jak dwaj synowie z przypowieści Jezusa, ale nosimy w sobie tajemnicę piękna, która czyni nas bliźniakami:  jesteśmy na obraz i podobieństwo tego samego i jedynego Ojca. Ten obraz  i podobieństwo są nam dane na wieczność…”  ale: ,,Potrzebujemy nieustannego powrotu do Niego samego, do Jego słowa, aby mógł uzdrawiać naszą duszę, pamięć i serce. Nasze uzdrowienie dokonuje się nieprzerwanie. Całe nasze życie jest ciągłym wracaniem do ojca i Jego słowa, które wypowiedział nad nami, gdy nas stwarzał. Raz wracać będziemy jak młodszy syn, innym razem jak starszy. Każdy powrót kosztuje, ponieważ płacimy za nasze odejścia. Ważne jest, abyśmy potrafili wrócić nawet z dalekich stron, abyśmy pozwolili się kochać, aby leczyły nas Jego ramiona, abyśmy nie stali na zewnątrz, ale weszli ,,do środka”, gdzie odnajdziemy Ojca i samych siebie w Nim.
Dzisiaj poruszyły mnie usłyszane słowa papieża Franciszka: ,,Kto nie potrafi odczuwać miłości Boga, ten utracił wszystko”.
Moje osobiste powołanie odbieram jako zaproszenie do modlitwy Słowem Bożym ,,lectio divina”. Dziękuje Panie Boże za wspólnotowe czytanie Słowa Bożego i modlitwę ,,lecio divina”.  Fredzia

 

Lectio_Divina.svg