images

Świadectwa opublikowane w prasie

Na dobry początek – świadectwa członków naszej wspólnoty i uczestników dziesięciotygodniowych rekolekcji opublikowane w tygodniku regionalnym ,,Echo Katolickie” numer 48 (1065) 26 listopada – 2 grudnia 2015r.  Artykuł nosi tytuł ,, Doświadczyć żywej wspólnoty Kościoła”. Autor -Joanna Szurstarska

 

NARZĘDZIA W RĘKACH BOGA

,,Seminarium pozwoliło mi poznać, kim naprawdę jestem. Pan Jezus uzdrowił mnie m.in. – choć jeszcze nad tym pracuję – z zazdrości. Jestem Mu za to bardzo wdzięczny. Poza tym jestem teraz bardziej otwarty. Nie sprawia mi kłopotu porozmawianie z innymi ludźmi, których spotykam. Chwała Panu!”
,,Pierwszy dzień, 24 września, był jednocześnie ostatnim dniem odmawiania przeze mnie nowenny pompejańskiej w intencji uzdrowienia mojej mamy – mówiła jedna z uczestniczek rekolekcji. I dodała: – Uzdrowienie jednak nie dokonało się, odczuwałam gniew. Bóg wówczas pokazał mi moją pychę i brak zaufania. Zanim poznałam moc uwielbienia, miałam za sobą lekturę książki na ten temat. Była to jednak tylko teoria. Rekolekcje pokazały, że mam problem z uwielbieniem Jezusa w różnych wydarzeniach, w tym, co nakłada na moje ramiona. Podczas jednego z ostatnich spotkań rekolekcyjnych uwielbienie Boga dokonało się w pełni. Moja dwuipółletnia córeczka zachorowała na ostre zapalenie krtani. Mijały dni, było z nią bardzo źle. Wahałam się, czy podać jej przepisany zastrzyk ze sterydów. Wtedy Duch Święty przynaglił mnie, aby jechać na wieczór chwały. Wtedy też pomyślałam: „Jezu, będę Cię wielbić w chorobie mojej córki”. Użyłam wówczas słów: „Dotknij  mnie , Jezu”. W kościele ojciec Paweł użył tego wieczoru takiego samego sformułowania: „Jezus chce ciebie dzisiaj dotknąć”. Słowa te były dla mnie zaproszeniem do zaufania. Kiedy wróciłam do domu, z córką było bardzo źle. Pomyślałam: „Jezus nie uzdrawia, ile można Go wielbić…?”. W poniedziałek postanowiłam pojechać po zastrzyk dla dziecka. Wtedy w drodze pojawiła się refleksja, żeby wstąpić do kościoła na Mszę św. w intencji mojej córki. W czasie Eucharystii dziecko po raz pierwszy od dłuższego czasu zaczęło kaszleć, biegać po kościele i mówić. Nie pojechałam po zastrzyk, tego samego dnia córeczka była w pełni zdrowa. Dziś mogę stwierdzić, że Bóg chce się przekonać, z czego jesteśmy zbudowani jako Jego narzędzie, czy jesteśmy metalem szlachetnym, a On będzie nas wypalał. I nas nie skrzywdzi. Daj Bogu odrobinę zaufania, a On odda ci w niewypowiedzianych łaskach.”
 

 ODKRYCIE CHARYZMATÓW

,,Bóg dużo zmienił w moim życiu. Kiedy przyjęłam Go do mego serca jako Pana mojego życia, uzdrowił mnie i uwolnił od lęków – opowiadała Anna, która uczestniczyła w seminarium po raz drugi. – Miałam traumatyczne przeżycia związane z silnym wiatrem, bardzo – niemal obsesyjnie – bałam się burzy. Jezus uwolnił mnie od tego strachu. Uwolniona zostałam także od ataków złości. Bardzo mnie irytowało, a nawet wpadałam w furię, kiedy wracałam z pracy do domu i widziałam bałagan. Jezus dał mi zrozumienie, żebym winy nie szukała w innych, ale bym spojrzała w swoje serce. Jezus zmienił moje serce! Teraz nawet dziękuję Mu za bałagan, do jakiego doprowadzili moi synowie i uwielbiam Jezusa w moich synach oraz w uczniach w szkole, gdzie jestem nauczycielką – uzupełniła.”
,,Helena w seminarium odnowy wiary uczestniczyła po raz drugi.    – Na początku czułam chaos       – przyznała. – Potem Bóg dał mi możliwość odkrycia spójności między słowem głoszonym podczas świętych rekolekcji a liturgią, kalendarzem Kościoła katolickiego. Bardzo mnie to ubogaca. Bóg dał mi również możliwość odkrycia mojego wnętrza. Duch Święty tak zadziałał, że mogłam w sercu odczuć walkę dobra ze złem. W tym zmaganiu otrzymałam dar współpracy z łaską Bożą – przekonywała.”

 

,,Inny z uczestników seminarium nazwał szansą spotkania z żywym Bogiem. Odczułem to osobiście, zostałem uzdrowiony fizycznie. Jezus jest z nami – podczas tych rekolekcji było to bardzo odczuwalne. Mogliśmy Go doświadczyć, kiedy ojciec Paweł szedł, niosąc Jezusa w monstrancji i pozwolił nam zbliżyć się do Niego i nawet Go dotknąć – tłumaczył.”

ODNOWA I POGŁĘBIENIE WIARY

,, – Przed jednym ze spotkań, po próbie muzycznej, gdy modliliśmy się, poprosiłam Jezusa, aby mnie uleczył z perfekcjonizmu – opowiadała Renata, posługująca w diakonii muzycznej podczas rekolekcji. – Bardzo mi w życiu przeszkadzało, gdy słyszałam ton czy dźwięk nieodpowiednio wykonany. Nie musiałam długo czekać. Tego samego wieczoru, gdy przyjechali „Mocni w Duchu”, usłyszałam słowa: „Jest osoba, którą Pan Jezus uzdrawia z perfekcjonizmu”. Teraz dysharmonia mi nie przeszkadza, jestem bardzo szczęśliwa. Dziękuję Bogu za to, że postawił na mojej drodze ludzi, którzy mnie wspierają – przekonywała.”
,,O łaskę otrzymaną od Boga trzeba dbać. Bóg zawsze zadaje pytanie: „Czy chcesz…?” – twierdzi Marek. – W Odnowie w Duchu Świętym nie ma oporów dotyczących rozmów o Bogu. Podczas seminarium działanie Ducha Świętego było widoczne. Pierwsze seminarium wprowadziło do mojego życia większy spokój. Później nauczyłem się również modlić za ludzi, którzy źle mi życzą. Wyleczony zostałem także z materializmu – dodał.”
 

 

Chcesz złożyć swoje świadectwo? Skontaktuj sie z nami :-)

Dodaj komentarz